Kochany, kochany – nie kwas foliowy tylko foliany

Co za dużo to nie zdrowo

Kiedy ponad 1,5 roku temu otrzymałam po pierwszej internetowej konsultacji z moim obecnym lekarzem zalecenie zbadania poziomu kwasu foliowego, byłam lekko zdziwiona. Szybko uspokoiłam myśli, ponieważ powszechnie wiadomo, że większość ludzi ma jego niedobory. Pomyślałam, że pewnie muszę sprawdzić czy nie mam go za mało. Skoro staram się o dziecko, to przecież oczywiste, że odpowiednia jego ilość jest niezbędna. Na spokojnie podeszłam do tematu. Przecież od kilku lat regularnie łykałam dobre preparaty przygotowujące do ciąży. No jak zwykle życie mnie zweryfikowało i wylało kubeł lodowatej wody na głowę. Jak się później okazało lekarz po wstępnej po analizie moich wyników owszem podejrzewał, ale że ja mogę mieć go za dużo. Oczywiście jak w wielu innych kwestiach nie mylił się.

Pierwsza moja myśl? To chyba super? Miliony osób nie wchłaniają, a ja mam dużo. Czyli magazyn na potencjalne 9 miesięcy. Zaoszczędzę na suplementach- same korzyści. Idąc na wizytę akurat o ten jeden wynik byłam spokojna. Ba ja liczyłam na bonus poklepus, że jaka to ja jestem super. „Dobrze pani suplementowała”, oczekiwałam usłyszeć No lekarz szybciutko ściągnął mnie na ziemię słowami: „No ten kwas do zbicia, póki nie zbijemy nie ma mowy o staraniach”. Domyślacie się jakie słowa jako pierwsze przyszły mi do łba? Coś w stylu – „ No k…., jak nie starać się?”. Jak wyżej wspomniałam wstępna internetowa diagnoza i przypuszczenia o mutacjach genetycznych i problemach z metylacją B12 również się potwierdziły. Dobra my tu gadu, gadu a las się pali. Co dalej? Skoro kwas patologicznie wysoki, B12 niska, homocysteina wywalona do góry w kosmos, a do tego wyszło że jestem genetycznie wyjątkowa czyli zmutowana? Pierwsze zalecenie wywalić wszystkie preparaty zawierające syntetyczne formy witamin i wymienić je na te metylowane, czyli:

  • Kwas foliowy na folian, b12 cyjanokobalaminę na b12 metylokobalaminę;
  • Wyeliminować z diety produkty wzbogacone o kwas foliowe. np mąka. Czytać dokładnie etykiety i odrzucać wszystko co „zakwaszone”.

Co jest przyczyną moich problemów z metylacją kwasu foliowego? Po dokładniejszych badaniach wyszło, że problem wynika z: z błędu funkcjonowania genu MTRR i MTR, mutacji homozygotycznej genu MTHFR oraz nieszczelności jelit (przewlekłe i częste zapalenia jelit o podłożu autoimmunologicznym).

O co tak naprawdę chodzi z tym kwasem?

Występująca w przyrodzie witamina B9 czyli nasz słynny kwas foliowy występuje w formie folianów. Przez wiele lat uważano, że suplementacja i dodawanie do żywności jej syntetycznej formy czyli kwasu pteroilomonoglutaminowego (najczęściej właśnie on jest dodawany do preparatów jako kwas foliowy) jest w stanie uzupełnić niedobory wśród populacji. Okazuje się jednak, jedynie aktywna forma witaminy B9 (kwas lewomefoliowy lub 5-metylotetrahydrofolian (5-MTHF)), bez większego problemu dostaje się do naszego krwiobiegu. W przeciwieństwie do folianów, kwas foliowy jest przekształcany w aktywną formę witaminy B9 głównie w wątrobie. Ten proces jest wolniejszy i mniej wydajny. Organizm potrzebuje więcej czasu, przeistoczyć kwas w 5-MTHF i może mieć problem z całkowitym metabolizowaniem nawet małych dawek syntetyku (200-400 mcg). W wyniku tego kwas foliowy może odkładać się w organizmie, a jego zbyt wysoki poziom może prowadzić m.in. do niedoboru witaminy B12 (o rodzajach i niedoborach B12 w oddzielnym wpisie).

Brzmi to skomplikowanie? Najprościej rzecz ujmując. Nasz organizm potrzebuje o wiele więcej czasu na przetworzenie kwasu foliowego w jego przyswajalną formę 5-MTHF. Jeśli jesteś zdrowy to małe dawki prawdopodobnie zostaną z powodzeniem wchłonięte do momentu przyjęcia kolejnej dawki. Problem pojawia się w momencie kiedy dublujemy dawki z suplementów z kwasem foliowym który jest hurtowo dodawany do żywności. Wtedy przesycony organizm nie poradzi sobie już tak łatwo z zadaniem przeistoczenia kwasu pteroilomonoglutaminowego w 5 – MTHF

Pozwolę sobie przytoczyć fragmenty wpisu ze strony www.zespowdowna.info gdzie znajdziecie wiele przydatnych informacji na temat metylacji, mutacji genetycznych i najnowszych zagranicznych opracowań badań lekarzy na temat starań o dziecko i eliminacji zagrożenia wad genetycznych i chorób u dzieci. Nie jestem w stanie tego lepiej i bardziej fachowo napisać dlatego cytuję. W pełnym artykule znajdziecie bardzo obrazowy schemat metylacji folianu.

„ …Dziś tytułem obserwacji historycznych wciąż podajemy coś nienaturalnego dla organizmu, czego on nie umie przekształcić do odpowiednich form chemicznych i tak: mamy pierwsze poronienie i idziemy do lekarza. Co robi lekarz? Nakazuje zwiększyć dawkę. Gdy dalej to nie pomaga, znów podwyższa dawkę. To jest błąd podstawowy. To tak jakbyśmy chcieli jechać szybciej maluchem dolewając do niego diesla. Niby to jest paliwo, ale niekoniecznie…

… CZY WIESZ, ŻE WAŻNE JEST NIE ILE PODAJESZ WITAMIN, TYLKO W JAKIEJ FORMIE CHEMICZNEJ?

Wracam do sytuacji, gdy z dawki podstawowej 400 mcg syntetycznego kwasu foliowego, lekarz podnosi tą dawkę do 800 mcg, a jak nie daje to rady do 1 000 mcg i więcej. Wciąż są to zalecenia oparte na historycznych danych:

http://www.mayoclinic.org/drugs-supplements/folate/dosing/hrb-20059475

https://www.cdc.gov/ncbddd/folicacid/recommendations.html

które powoli jednak wycofują się z bardzo wysokich dawek, zauważając, że nie są jednoznacznie skuteczne, a z drugiej wskazują, że mogą być przyczyną autyzmu u dzieci.

http://www.zespoldowna.info/czy-kwas-foliowy-moze-szkodzic-w-trakcie-ciazy.html

Inną kwestią jest fakt, że u osób z polimorfizmami genów związanych z funkcjonowaniem kwasu foliowego w procesie metylacyjnym absorpcja syntetycznego kwasu foliowego jest mimo zaskakująco dla lekarzy niska. Powoduje to istotne zakłopotanie lekarzy.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4663411/

By zatem poprawić efektywność funkcjonowania kwasu foliowego zamiast sięgać po wyższe dawki powyżej 1 000 mcg, wydaje się koniecznym by wybierać te formy kwasu foliowego, które po prostu będą działać na danym poziomie przebiegu procesu. I tak jeżeli mamy problem z MTHFR C677T powinniśmy użyć metylowej formy kwasu foliowego w dawce 400 mcg.

http://www.zespoldowna.info/ile-podac-metylowanego-kwasu-foliowego-zamiast-syntetycznego-kwasu-foliowego.html

Zakładając jego dobre wykorzystanie i absorpcję na poziomie 90% dawka powinna być skuteczna. W przypadku, gdy mamy polimorfizmy o których wcześniej wspominałem dawka musi być adaptowana do dysfunkcji genów. Nie powinna przekraczać jednak 1000 mcg.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3325450/

…ILE MAM PODAĆ WITAMIN PRZED CIĄŻĄ A ILE W TRAKCIE?

Przygotowanie do ciąży ma za zadanie dostarczyć optymalnej objętości poszczególnych witamin i mikroelementów w organizmie, stąd stosuje się dawki zazwyczaj wyższe o około 20%, do tych dawek jakie uznaje się za właściwe w trakcie ciąży. Uwzględnienie polimorfizmów genów w cyklu metylacyjnym może zmienić te wartości, ale to powinno być dostosowane do każdej osoby i jej metabolizmów.

POLECAM:

http://www.zespoldowna.info/a-co-gdy-kwas-foliowy-nie-dziala.html

http://www.zespoldowna.info/czy-kwas-foliowy-zwykly-powinnam-brac-przy-wystepujacych-polimorfizmach-mthfr.html

PODSUMOWANIE: 

Osoby w pełni zdrowe całkiem nie źle radzą sobie z tymi procesami. Ale czy warto eksperymentować? Starając się o dziecko nie musimy badać od razu wszystkich mutacji genetycznych i wariować, że na 100 % coś jest źle. Na zimne jednak czasem warto dmuchać i nic nie zaszkodzi zamienić popularny preparat z kwasem foliowym ( kwas pteroilomonoglutaminowy) na FOLIAN (kwas lewomefoliowy lub 5-metylotetrahydrofolian (5-MTHF). Po co obarczać organizm dodatkową pracą, jaką musi wykonać, by przetworzyć kwas w przyswajalną formę, kiedy z folianem idzie mu całkiem gładko.

Zatem Ciążooporna poleca foliany, gdybym wiedziała o tym wcześniej nie miałabym może takich problemów z oczyszczeniem się z kwasu foliowego z jakimi zmagam się od wielu miesięcy.

Po więcej naukowych analiz i definicji odsyłam na wyżej wspomnianą stronę. Autor, jest osobą która od kilkunastu lat prowadzi badania na temat mutacji genetycznych i wpływu czynników środowiska oraz suplementacji na płodność oraz zagrożenia wad wrodzonych u płodu.

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s