Weź grzyba na stres – REISHI

Nie jest to wielkim odkryciem, że stres negatywnie wpływa na naszą płodność i ogólny stan zdrowia. Kiedy się stresujemy, nie wysypiamy się, kiepsko odżywiamy organizm odbiera sygnał o potencjalnym niebezpieczeństwie. Jest wtedy w ciągłym stand by, niczym człowiek pierwotny, który żył w zagrożeniu, że w każdej chwili coś go może zeżreć. Po za adrenaliną, która nie utrzymuje się w naszym ciele zbyt długo, wydziela się również hormon stresu czyli kortyzol. I on właśnie potrafi porządnie namieszać. Pamiętacie z geografii w szkole lekcję o demografii. W trakcie wojny drastycznie spada współczynnik narodzin. Nie tylko dlatego, że kobiety nie donosiły ciąży, ludzie ginęli i wiele dzieci zmarło podczas porodu. Organizm ludzki w momencie chronicznego zagrożenia funkcje rozrodcze odkłada później. Pierwszym zadaniem jest przeżyć. Po wojnie natomiast, kiedy zagrożenie minęło nastąpił bum narodzin. To chyba z tej radości i poczucia bezpieczeństwa. To jest to magiczne „odpuszczenie”, o którym wspominają wszystkie dobre ciocie radzicielki. Stąd te wszystkie historie pojechaliśmy na wczasy, winko, luzik, dobre jedzenie seks na plaży i pach ciąża. Kiedy luzujemy spada poziom kortyzolu, i nasz mózg odbiera sygnał – zagrożenie minęło można te geny posłać dalej w świat.

Rozwoj-demograficzny-Polski-2012-112322-640x640

Jak to dokładnie działa pod kątem płodności

Kortyzol działa w spółce z insuliną. Pierwszy ma zdolność do podnoszenia glukozy, natomiast druga obniża go. Kiedy się stresujemy nasze gruczoły wydzielające hormony pracują ze zwiększoną siłą. Produkcja kortyzolu i glukagonu tym samym wzrasta. Skutkuje to podniesieniem cukru we krwi, a tym samym wzrasta poziom insuliny. Potrafi ona również konkretnie namieszać w naszym cyklu. Oczywiście kortyzol nie jest wcale naszym wrogiem, pod warunkiem, że nasz układ hormonalny jest stabilny. Działa on przeciwzapalnie i zwiększa stężenie glukozy kiedy jej potrzebujemy a nie możemy dostarczyć w danym momencie np. podczas aktywności fizycznej. Sam kortyzol nie jest niczemu winny i nie możemy zwalić na niego wszystkiego co złe. Jeśli cykl dobowy wydzielania tego hormonu nie jest zaburzony (najwyższy poziom powinien być nad ranem około 5) jest on nam bardzo potrzebny. Problemy zaczynają się kiedy nasz poziom stresu jest zbyt wysoki. Kora nadnerczy wydziela go w odpowiedzi na każdy rodzaj stresu czyli brak snu, wyziębienie, trening na siłowni, złość, kłótnia z mężem czyli taka nasza codzienność. Najprościej byłoby się nie stresować, tylko czy jest to możliwe? Przewlekły stres może prowadzić do tak zwanego zmęczenia nadnerczy. A wtedy jak to mawiają kiszka.

nadnercza.jpg

Ja jestem uosobieniem przejmowania się wszystkim dookoła. Do tego jestem mega ambitna i jeśli coś mi się nie wychodzi to stres sięga zenitu. Kiedy trafiłam w końcu na mojego naprodoktora jednym z pierwszych pytań jakie mi zadał to był poziom stresu na co dzień. Patrząc na moje wyniki kortyzolu i insuliny był wręcz pewien że coś jest nie tak. Oczywiście powiedziałam mu, że jestem szczęśliwa i nie jestem zestresowana. Uświadomił mi wtedy jedną rzeczy – nie musimy płakać, szlochać i być smutnymi aby nas organizm wydzielał kortyzol czując się w pewien sposób zagrożony. Przykład – moja ambicja i ciągłe podkręcanie sobie śruby – bo muszę być lepsza. I klasyk – staranie o dziecko. Mogłabym tu walić ściemę, że luzuje na maksa i nie przejmuję się tym. No radzę sobie jak mogę ale to nie oznacza, że nie jestem gdzieś tam w środku wkurzona na to. Jakie były zalecenia lekarza?

  • Aktywność fizyczna (ale nie wycieńczające treningi, a spacer, joga, pływanie, jazda na rowerze),

  • LDN – czyli naltrexon w małych dawkach na noc. O naltrexonie napiszę oddzielny wpis, bo jest to lek, który jest mocno niedoceniany przez lekarzy w Polsce. To specyfik który jest podawany w dużych dawkach pacjentom uzależnionym od alkoholu. Małe dawki „robią dobry humor”, blokując chwilowo wydzielanie endorfin dają kopa naszemu mózgowi do działania i produkcji hormonów szczęścia. (To znów uproszczenie, ale ja nie jestem tu po to aby pisać kolejne naukowe publikacje tylko tłumaczyć z trudnego na nasze)

  • Ashwaganda (brałam do czasu kiedy wyszły mi podwyższone komórki NK, ma ona bowiem zdolności do podwyższania ich. Więc osobom które mają zdiagnozowane podwyższone NK nie zaleca się suplementowania ashwagandy)

  • Grzyby reishi (na czczo), wpływają na centralny układ nerwowy. W medycynie chińskiej są stosowane od wieków w leczeniu stresu i bezsenności. Wspomagają one układ odpornościowy. To naturalny środek antybakteryjny i antygrzybiczy (grzyb – antygrzyb). Zawarte w nim substancje pomagają w regeneracji wątroby i całego układu pokarmowego. Sprzyja przy tym mnożeniu się przyjaznej flory bakteryjnej oraz zapobiega mutowaniu komórek. Dzięki zawartości beta-glukanów zwiększają poziom limfocytów T, co redukuje reakcje zapalne organizmu m.in wywołane przez stres. Innymi substancjami czynnymi są lanosterol, triterpenoidy, oraz kwasy ganodermiczne. Wszystkie mają zbawienny wpływ na detoksydację naszej wątroby. Obniżają cholesterol oraz poziom trójglicerydów. Suplementując grzyby powinniśmy zadbać o dietę bogatą w witaminę C ponieważ pomaga ona we wchłanianiu cennych składników.

    Dla mnie też to wszystko brzmi jak czarna magia, ale chyba działa. Moje wyniki odkąd stosuję Reishi oraz LDN są lepsze. Ba co tam wyniki, ja czuję się lepiej. Zdarzają się dni, kiedy jest mi smutno bo po raz n-ty na teście widzę jedną kreskę, albo zamiast testu ciążowego wysyłam męża po podpaski. Póki będziemy walczyć takie dni będą się zdarzać. Wciąż staram się unormować wszystkie hormony, i nie jest to turbo łatwe. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze. A życie bez spirali stresu jest po prostu łatwiejsze.

    Pamiętajmy o tym, aby przed zastosowaniem każdego suplementu skonsultować to z lekarzem.

********

Zapraszam Was do współtworzenia i obserwowania moich mediów społecznościowych. Im Was więcej tym większa motywacja dla mnie do tworzenia. Jeśli podoba Ci się u mnie zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, kciuka w górę, lub serducha.

FACEBOOK

INSTAGRAM

ODCZAROWAĆ CIĄŻOOPORNOŚĆ – grupa dyskusyjna

 

 

źródła: https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/co-jesz/grzyby-reishi-wlasciwosci-i-dzialanie-gdzie-kupic-grzyby-reishi-aa-YoRW-UfzQ-fg4J.html

https://www.doz.pl/czytelnia/a12934-Kortyzol_-_norma_badanie_i_objawy_podwyzszonegoobnizonego_kortyzolu

http://www.tlustezycie.pl/2013/03/samodzielna-diagnostyka-wypalenia.html

obrazek główny: https://zdrowie.dziennik.pl/dziecko/artykuly/544790,nieplodnosc-psychosomatyczna-gdy-stres-blokuje-plodnosc-jak-sobie-poradzic.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s