Taka krwawa filiżanka czyli kubeczki menstuacyjne

Przyznam, że kiedy pierwszy raz usłyszałam o kubeczku menstruacyjnym lekko mnie to zdziwiło i trochę obrzydziło. Do tego tematu trzeba dojrzeć. Przez wiele lat moje miesiączki były raczej skąpe. Często większość dni okresowych mogłam przelecieć na samych wkładkach. Na wizytach u ginekologów wspominałam o tym, ale każdy powtarzał że powinnam się cieszyć bo kasa zamiast na podpaski zostaje w kieszeni. Tak na marginesie moje długie często nieregularne cykle też nie były powodem do leczenia tylko – „Taka pani uroda z wiekiem się ureguluje”, albo moje ulubione „Po ciąży będzie inaczej – urodzi Pani dziecko to się miesiączki obfite staną”. W pewnym momencie zgłupiałam, bo może takie miesiączki są normą i ja faktycznie jestem zdrowa tylko sobie wmawiam. Dlatego rok temu doszłam do wniosku, że jedyną opcją żeby zbadać jakość i ilość krwi miesiączkowej będzie właśnie taki „Dowcipny zbiornik”. I to w sumie była jedyna argumentacja DLACZEGO kubek a nie podpaska czy tampon.

Zanim zamówiłam moją pierwszą krwawą filiżankę, zrobiłam mały „riserdż”. Szczerze Wam powiem, była to dla mnie lekka abstrakcja – Jak to TAM włożyć? A jak okazało się, że są jeszcze rozmiary zgłupiałam totalnie. Jako, że jestem Ciążooporna, i nigdy nie rodziłam polecono mi rozmiar s czyli taką filiżankę espresso. Kobiety, które są szczęśliwymi mamami szczególnie po porodzie siłami natury powinny zdecydować się na nieco większy kubeczek. Porównując do naczyń w których spożywamy kawę to tak proporcjonalnie do ilości kawy spożywanej w ciągu dnia. To oczywiście żart. Kryteriów doboru kubeczka jest więcej. Pisząc ten artykuł, znalazłam w sieci na jednej ze stron kalkulator który pomaga w doborze odpowiedniego produktu. Ja akurat używam kubeczka z innej firmy więc nie jestem w stanie się wypowiedzieć co do jakości tych artykułów. Uważam jednak, że taka ankieta to całkiem fajna alternatywa dla początkujących dziewczyn. Pytania na jakie powinniście udzielić odpowiedzi to m.in: ilość porodów, wyćwiczenie mięśni dna miednicy, wzrost, aktywność fizyczna, sylwetka, obfitość krwawienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

Moje początki:

Pierwszy cykl był dziwny. Ciężko mi dobrać tu słowa ponieważ to było całkiem nowe doświadczenie. Po pierwsze zanim włożymy cokolwiek do środka trzeba to zdezynfekować czyli prewencyjnie wygotować kubeczek. Każdy dobry producent zaleca taki zabieg po i przed każdą miesiączką. Samo wkładanie nie jest trudne. Jedynie dla miłośniczek długich paznokci bywa to kłopotliwe. Wystarczy zwinąć kubeczek w literę C lub S i powoli wprowadzić do pochwy (bez obaw jest on bardzo elastyczny). Ja za pierwszym razem próbowałam pod prysznicem, i to też polecam. W obawie przed przecieknięciem- tak zdarzyło mi się to kilka razy- używałam wkładek. Aby wyciągnąć kubek wystarczy pociągnąć za końcówkę która wystaje. I tu od razu dygresja – koniec ma znaczenie. Ja rozważam zamówienie nowego ponieważ zakończenie mojego (na zdjęciu na dole po lewej stronie) podrażnia mnie. Dzisiaj wybrałabym raczej ten z dołu po prawej.

 

 

 

 

 

 

 

 

Za każdym razem kiedy opróżniam zawartość staram się zapisywać lub zapamiętać ilość, oraz obserwuję czy nie ma skrzepów. Wiem, że dla niektórych osób może się to wydać dziwne lub wręcz obrzydliwe. Jednak każda z nas która boryka się problemami z cyklem powinna to zrozumieć. Krew miesiączkowa jest również wskaźnikiem stanu zdrowia. Zarówno jej kolor, ilość jak i struktura wiele mówi o tym co w macicy i hormonach piszczy. Ja miałam przygodę z polipami w macicy czego jednym z symptomów są skrzepy w krwi miesiączkowej. Stąd moje obserwacje. Po kilku miesiącach obserwacji okazało się że:

  • moje miesiączki są normalne ilościowo – tu jednak pragnę zaznaczyć jedną rzecz. Kubek menstruacyjny używam od około roku, mniej więcej w tym czasie zaczęłam stosować heparynę oraz leczenie zalecone przez mojego naprotechnologa. Moje cykle zaczęły się w regulować, miesiączki również.
  • We krwi nie ma dużo skrzepów. Wcześniejsze skrzepy które widziałam, były spowodowane bardziej gęstą krwią i tym, że często krzepła ona już w pochwie zanim wypłynęła. Nie wypływała taka z macicy. Do takich wniosków doszliśmy z moim lekarzem.

Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze:

  • rozmiar – tak ma znaczenie, nie ma co się tu szwarcować. Mamy czuć się z nim wygodnie i bezpiecznie. Sama zastanawiam się nad kupieniem nieco większego, bo zdarza się że mój gdzieś tam bokami przecieka – bardzo rzadko ale zdarzyło się.
  • końcówka – polecam kółkowe mnie taki zwykły dzyndzel podrażnia.
  • materiał- zwróćcie uwagę na to z czego jest wykonany kubek – chiński plastik nie jest dobry wyborem na doniczkę a co dopiero na coś „dowcipnego”
  • na początek polecam stosowanie wkładek – na wszelki wypadek

Wiecie co ja to mogę powiedzieć, że jestem ekspertem od okresu. Miesiączkuję od 12 roku życia, ale to przez ostatnie 6,5 roku moje życie toczy się tak od miesiączki do miesiączki. Kiedy kobieta rozpoczyna współżycie z mężczyzną i nie planuje zostać mamą to czeka na ten okres jak na zbawienie a potem po latach modli się żeby nie przyszedł…

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało jeśli wiem to powiem wszystko 🙂

 

***

Zapraszam Was do współtworzenia i obserwowania moich mediów społecznościowych. Im Was więcej tym większa motywacja dla mnie do tworzenia. Jeśli podoba Ci się u mnie zostaw po sobie ślad w postaci komentarza, kciuka w górę, lub serducha.

FACEBOOK

INSTAGRAM

ODCZAROWAĆ CIĄŻOOPORNOŚĆ – grupa dyskusyjna

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s